Nieupilnowane dziecko
poniedziałek, czerwiec 7th, 2010Dochodziła godzina jedenasta, a ja czekałem na przystanku na autobus. Jak co piątek jechałem na wykłady na godzinę dwunastą. Zajmuje mi to średnio czterdzieści pięć minut. W pewnym momencie usłyszałem pisk opon i krzyk jakiejś kobiety. Doszło do wypadku. Dziewczynka wbiegła pod nadjeżdżający samochód reklamujący nordic walking gdynia oraz fitness gdynia. Policja i karetka zjawiła się dopiero po dwudziestu minutach. Kierowca samochodu musiał szybko zauważyć wybiegającą dziewczynkę i zdążył trochę wyhamować. Dziewczynka mimo wszystko straciła przytomność. Miała ponoć tylko wstrząs mózgu. Poczekałem kolejny kwadrans na następny autobus i pojechałem. Na uczelni byłem akurat na godzinę dwunastą. Opowiedziałem wszystkim o wypadku. Kierowcą nieszczęsnego samochodu był w ogóle znajomy jednego z moich kolegów z grupy. Nie było chyba w tym zdarzeniu winy ze strony kierowcy, ale to już policja przeanalizuje. Myślę, że wina leży po stronie matki, która nie potrafiła upilnować swojego dziecka, a wiadomo, iż przystanek autobusowy to nie plac zabaw.