Testy IQ
A właściwie to po co nam robić całe te testy na inteligencję. W kółko bębni się o tym, że dzięki nim dowiemy się jaki jest nasz iloraz inteligencji i czy udałoby nam się stać członkami prestiżowej Mensy – która to skupia całą intelektualną elitę świata. Ale po co ? Czy naprawdę nam na tym zależy? Możemy chcemy tylko udowodnić samemu sobie jacy to jesteśmy mądrzy i pochwalić się przed resztą świata jak miss Doda albo miss Stone jaki to wysoki ho ho ho mamy iloraz inteligencji.
Ale czy warto? Nie prościej byłoby po prostu wiedzieć, że jest się inteligentnym bez robienie tego testu? O co tyle szum? Czy to komuś w czymkolwiek pomogło prócz przechwalania się i robienia z siebie guru niewiadomo jakie tylko dlatego, że ma się IQ 150?
Czy musimy porównywać się do Einsteina, czy innych geniuszy żeby poczuć się dobrze? Może to kwestia zakompleksieni i niedowartościowania? Kiedy nie możemy się wybić a w głowie huczy nam że jak zrobimy test to nagle , no właśnie co nagle? Życie nam się zmieni? Świat stanie na głowie? Wstąpimy do Mensy i będzie tłuc inteligentne miliony?
Hm, no jeśli komuś na tym tak bardzo zależy to niech sobie ów sławetny test na iq zrobi. Może poprawi mu się humor i będzie mógł się przechwalać w gronie jakimkolwiek. Mnie się tylko wydaje, że lepiej swoją inteligencję udowodnić działaniem a nie wypełnianiem testów. Kolejnych i kolejnych zresztą.